RSS
 

Back to business, bitches!

30 lip


Sytuacja na froncie taka, ze chyba wroce do bloga. Wyjatkowo nie mam zlamanego serca, ani nie jestem pograzona w otchlaniach rozpaczy, liczac dnie od wolnego do wolnego. Calkiem przeciwnie – znow jezdze na wycieczki, poznaje nowych ludzi, zakochuje sie co piec minut i dzieje sie tak wiele, ze to az grzech nie upamietnic wszystkich wydarzen, by moc sie nimi upajac na starosc (czajaca sie tuz tuz, haha).

Podejrzewam, ze nie bedzie to notka za notka juz od jutra, albowiem jestem w trakcie sesji (poprawkowej, nie fotograficznej), aczkolwiek doszlam do wniosku, ze znow prowadze zycie, o ktorym warto opowiadac. Jest bdb. i zmierza ku cel. ;)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS