RSS
 

Archiwum - Listopad, 2011

All I want for Christmas is you.

27 lis


Bosz, moja glowa!

Pracownicza impreza swiateczna to zajebista sprawa, kiedy sie odbywa. Nastepnego dnia juz troche mniej. Red aftershock shots dzialaja na podobnej zasadzie.

Matko, nie wiem, jak sie nazywam, niech mi ktos przypomni! Oraz eliminuje z mojej pamieci efekt, jaki wspomniane wyzej shots, mialy na przebieg mojej znajomosci z Jamesem.

Auc.

I to tragiczne, ze nieoficjalna relacja Jamesa odnosnie naszego oficjalnego pozegnania przyprawia mnie o lzy ze smiechu.

Bo to bylo tak. Tralalala, super sie bawie, ale czas spadac do chaty, bo prezentacja na niemiecki sama sie nie napisze. Wychodze z hotelu, a tu w drzwiach recepcji wpadam na Jamesa.

- Halo, Monia, gdzie idziesz?
- Do domu James, do domu.
- Ale hej, dlaczego?
- No bo mnie nie kochasz, to se ide leczyc zlamane serce.

(Ja oczywiscie zartowalam, natomiast James poczul  sie w obowiazku nieoczekiwanie i publicznie udowodnic, ze jednak kocha, wiec jedyne, co moglam zrobic, to wsiasc do czekajacej taksowki i oniemiala pojechac do domu. Tylko po to, zeby dwie godziny pozniej pod moimi drzwiami pojawil sie nikt inny, jak wspomniany sir Lancelot. No kurwa,w  jakims schronisku dla ubogich malolatow mieszkam, czy co?).

Ze juz nie wspomne o fakcie, iz swiadkiem owego pozegnania byla przyczajona za filarem firmowa gadula, probujaca zminimalizowac skutki upojenia alkoholowego swiezym powietrzem.

- Jaaaaames, czy ty wlasnie calowales sie z Monika?!?
- Alez skad, Helena, skad ci to w ogole przyszlo do glowy?
- No bo przed chwila was widzialam!
- Ale co widzialas, Helena?
- Ze sie calowaliscie!!!!
- Ale kto?
- Ty i Monika, aaaaaa!
- Helena, spojrz na mnie – wszystko okej? Bo nie chce Ciebie martwic, ale Moniki tu w ogole nie bylo..
- Jak to nie bylo?! To z kim sie calowales?
- Z nikim. Stalem sobie tylko i palilem papierosa.. Nie zrozum mnie zle, Helena, ale mysle, ze juz wystarczajaco dzis wypilas..
- Kiedy ja widzialam..
- Ale co widzialas?
- Juz sama nie wiem.

Przysiegam, padlam :))))))))

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS