RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2011

Bez sensu.

16 lip




Nie wiem, co mi jest. Siedzę trzeci dzień i ryczę. 

Zasadniczo bez powodu.

To chyba brak słońca od lat. Ostatni raz było mi ciepło w dłonie i na duszy w Egipcie w 2008. 
Trochę minęło, nie powiem.

I w ogóle to tak mi przychodzi (po raz kolejny zresztą) do głowy, że życie jest niewiarygodnie dziwne. Czas tak zapierdala, że nawet się człowiek nie obejrzał, a już dorosłość dobija się drzwiami i oknami, dopominając uwagi. I nie wiem, jakim cudem to wszystko tak szybko mija, skoro głównie składa się z samotnych wieczorów przy pizzy i Bridget Jones, które to wieczory ciągną się w nieskończoność.


 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

so not Raven!

11 lip

To ja może coś napiszę. Tylko w sumie co, skoro nic się nie dzieje. 

Tak sobie chodzę do pracy tylko, gdzie spędzam siedem godzin dziennie zastanawiając się, co by tu zrobić, żeby pracować dla siebie. Nie będę ukrywała, mam już serdecznie dość użerania się z przełożonymi, których inteligencję muszę mierzyć pod mikroskopem, przy okazji ucząc podstawowych manier, takich jak ‚dzień dobry’ lub ‚dziekuję’, o zasadach literowania i interpunkcji nawet nie wspominając. I tak, owszem, w ich oczach to i tak ja jestem zawsze tą głupszą.

Z nudów zaczęłam spotykać się ponownie z Graczem Rugby. Ale tylko chwilowo, bo zlewka mi się włączyła na całego. Czasami jest jeszcze w stanie mnie rozbroić swoją naiwną postawą Kubusia Puchatka (‚I’m going on my hols to Crete. It’s in Greece, you know?’), ale zasadniczo to mi zwisa. Smuteczek.

W ogóle to tak zaczynam się zastanawiać, czy ja przypadkiem nie należę do tego procentu populacji, który skazany jest na bycie wiecznymi singlami. Nieważne, jak fajni są faceci, zapraszający mnie na randki – nudzą mi się już po pierwszej. I nie dlatego, że coś z nimi nie tak, wręcz przeciwnie, babe after babe. Problem polega na tym, że interesują mnie tylko do momentu, gdy czuję, że jeszcze się zastanawiają, oceniają, decydują. Natomiast z chwilą, kiedy widzę, że dopięłam swego i zawróciłam im w głowie, przestają mnie pociagać. Może powinnam przejść się do psychiatry, zapisać na jakąś terapię i opowiedzieć udającemu zainteresowanie lekarzowi historię o tym, jak mi Darcy złamał serce.

Strasznie mam nudne życie ostatnio. 
Nie wiem, chyba se Audrey Hepburn włączę.


 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS