RSS
 

Archiwum - Grudzień, 2010

rivers of dark.

27 gru


To były mało fajne i raczej smutne świeta, spędzone na gapieniu się w sufit. Kiedy się nie gapiłam, robiłam pranie lub przełączałam światełka choinkowe ze still mood na flickering. Czasami otwierałam książkę, zamykałam i znów gapiłam się w sufit.

Niespodziewanym aspektem były świąteczne smsy od wszystkich moich eksów, czyli Obcego, Darcy’ego i Gracza Rugby. Co bardziej interesujące, były praktycznie jedynymi smsami. That’s what I call true love.

Oficjalnie mogę przyznać, że 2010 był, jak dotychczas, najgorszym rokiem mojego życia. Był na tyle zły, że nawet nie mam siły zapodać żartobliwej puenty, która podsumowałaby całe gówno, które się wydarzyło i udowodniła, że w sumie i tak mam na to wszystko wyjebane. Bo nie mam. A oferta Darcy’ego, abym przyjechała do niego wypłakać się, wydaje mi się bardziej kusząca niż konto oszczędnościowe Davida i Victorii Beckham. Na szczęście nie mam siły wziać się w garść na tyle, żeby z niej skorzystać.

I tak to.


 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS