RSS
 

Archiwum - Luty, 2008

Przepraszam, czy to naprawdę już koniec lutego 2008?

29 lut

No dobra, przesadziłam trochę z tą przerwą, wiem.

(I wcale nie dlatego, że za Wami nie tęskniłam, nie nie nie!)

Po prostu ciągle mnie nie było!

Najpierw pojechaliśmy do Paryża, co nie. Tralalala, super, pięknie, a tu Darcy mówi „kotek, patrz, za sześć godzin odlatuje samolot do Barcelony, może byśmy.. wiesz..”. Oczywiście, że wiedziałam, ja zawsze wiem!

No to Darcy szybko zarezerwował hotel w Barcelonie, zmieniliśmy kolejkę z bramki nr 7 na bramkę nr 4 i wylądowaliśmy w Hiszpanii. Wsiadamy do taksówki, dajemy adres hotelu kierowcy, a on „przepraszam, ale to nie w Barcelonie”. Luuuuuz. Darcy przyjął wiadomość o byciu bezdomnym w obcym kraju ze stoickim spokojem, ja trochę mniej, ale to juz inna historia, nieważne, miałam się streszczać.

Później wróciłam i byłam chora, poźniej mi się spalił laptop, później były święta i kilkudniowa wizyta u teściów (aaaaaa!), później nic, ale laptop nadal spalony, później przyjechała w odwiedziny moja mama (aaaaaa! x 726357863874629), później pojechała i miałam depresję, później znów byłam chora, później pracowałam sto osiemdziesiąt milionów dni pod rzad (nie pamiętam dokładnie liczby, ale była zbliżona do wymienionej), później pojechaliśmy do Egiptu, a później jest już teraz i pomyślałam, że najwyższy czas się odezwać na blogu, żebyście się na mnie nie obrazili albo coś.. :)

To tak w skrócie.

A co u Was? 

(i co u Britney? jakieś newsy? w ogóle nic nie wiem!)

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS