RSS
 

Nuda. Czy jakoś tak.

21 kwi

Biorąc pod uwagę, że za dnia nigdy nie mam specjalnej weny twórczej, jako że zazwyczaj jest to pora, kiedy śpię (i niech nikogo nie zmyli, że potrafię w takim stanie pójść do sklepu lub na uczelnię i sprawić, by wszyscy uwierzyli, iż nie znajduję się w fazie somnabulicznej) oraz to, że wszystkie moje strachy i paranoje wychodzą na światło dzienne dopiero w nocy (no rzeczywiście wtedy światło jest wyjątkowo dzienne, pfff), to będzie bardzo krótki wpis.

Koniec notki.

O, byłabym zapomniała. Kotka mojej C., która przez całe swoje życie była moją kotką, będzie miała małe kotki. I jak się ją głaska po brzuszku, to one robią tak fajnie PUK PUK, jakby mówiły „Czy ktoś wie, że tutaj jesteśmy? I że pragniemy stąd wyjść? Nam się tutaj nudzi, chcemy wyjść i oglądać Animal Planet i HBO. Halo?!”. No przeurocze są, mówię Wam.

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. devil by late night

    22 kwietnia 2005 o 00:32

    Nie przepadam za kotkami (takie zwierzeta) ale male hmmmm musza byc slodkie :)

     
 

  • RSS